Czyli ja uciekam. Uciekam przed goniącą mnie rzeczywitością. Goni mnie od dziś. To boli. T_T Mówiąc bardziej po ludzku – ferie się skończyły i pora na szkołę. Koniec ze spaniem do 12, oglądaniem telewizji godzinami, chodzeniem spać ok. 1-2, czytania książek [fantasy, a jakich by innych] bez ograniczeń, no i marnowania godzin na kompie. Trzeba poużwać blaszaczka jako narzędznia pracy, a nie bezduszną konsolę do gier :P. Tak, więc zrobiłem coś pomiędzy – wystrój tej oto strony WWW. Ale o tym będzie za trochę, teraz coś ‚z życia nudziarza, czyli komputerowca, na pewno nie kolarza’. Sorry za rymy, ale ja już tak mam!

Dziś z dzwonkiem znalazłem się w ławecze. Klasa była prawie pełna, tylko paru osobom się dobrze spało. Historia – fajna lekcja, zero bólu. Zadane coś niecoś, ale to banał i prostota – sam jeszcze dodałem jedną datę, heh, prymusek. ;) Potem niemiecki – również bez bólu, w tym roku to szczęście zaczynać tydzień takimi lekcjami, na pewno inne zdanie ma reszta klasy. Ale ja lubię historię. I lubię niemiecki. Koniec o lubieniu, basta! Potem, hmm… Informatyka. Nie tak źle, ale to już nie to samo co wcześniej. Tym razem kontynuacja referatów – mój, o OS, jakoś ‚się robi’. Pozdrowienia, Malina! :) No i *bardzo dobrze!* przekonałem panią żeby zrobiła lekcje z budowy PeCka. I ja się pomądrzę i pani, ale przynajmniej może ktoś się czegoś nauczy i zapamięta, a nie potem pyta – ‚ej! włożyłem mysz do takiej podłużnej dziury ze śrubkami i nie działa!’. No ta, jak zwykle trochę jadu do kolacji, cóż – nobody’s perfect. Później dwie lekcje zużycia procesora na 100% – matematyka. Ja-tego-nie-lubię! Żeby nie powiedzieć, że to najgorszy przedmiot, to tylko ‚ten z niezbyt kochanych’. Dwie lekcje wyrażen algebraicznych. Litości! Ludzie! Dopiero po dużych, czterech przykładach [czyt. na koniec lekcji] przypomniałem sobie o co chodzi. ^^’ Jakoś to będzie, oh, jakoś to będzie.
No a potem angielski. Było fajnie, dużo gadania o tym co lubię. :) Było o grach komputerowych i o fantasty. Rzecz jasna, o książkach fantasy! Hurrra! A potem muzyka. Dno, dół i podłoga. Nie tyle, że nie lubię, ale gdzie mi się przyda znajomość kompozycji Mozarta czy Chopina. Chyba nigdzie, bo do szkoły muzycznej się nie wybieram. I ostatnią lekcją był… WF! Trochę babrania w śniegu na szkolnym boisku. Niby gra w piłkę. ^^’ Ale trudno grać w piłkę w glanach. Więc gadaliśmy i rzucaliśmy się śniegiem. Fajnie, fajnie.

Tak więc o godzinie 16 CET, opuściłem miejsce edukacji i wyruszyłem na przystanek. Po drodze zaliczyłem świetną ‚glebę’ na lodzie. Zima jest niemiłosierna. -_- Potem trochę postaliśmy i pomarzliśmy [wraz z Ludkiem i Asią] i przyjechał autobus. Potem wysiadka i do domku. Gdy dotarłem okazało się, że muszę odrobić zadania z geometrii. Szkoła się ledwo co zaczęła a już są prace domowe. Yuck! [co prawda to była praca NA ferie, ale co tam :P]. Szybko usiadłem i odrobiłem. Potem chodząc po domu i krzycząc, że jestem genialny [tak się nudziłem ^^'] i skonsumowałem trochę śledzia, który uciekł ze sklepu w torbie z zakupami. :P

I tak to minęło… O zgrozo, dajcie mi ferie! Albo wakacje! Albo święta! Cokolwiek… Aha i nie myślcie sobie, że będe tak opisywał każdy swój dzień! Co to – to nie. Teraz było szczegółowo, bo: – był to pierwszy dzień budy po swóch tygodniach przyjemnego leniuchowania; – dawno nie pisałem, a ja pisać lubię, więc jest dużo. No i tak!

Teraz będzie, jak w/w – o szacie graficznej. Szadź za oknem biała to i tutaj biało. Zresztą ten czarny mi się znudził. Był mroczny przez trochę, potem wywietrzał klimat i zostało Frugo. Hehe. :) I co do CSS – ze scrolla jestem dumny! Akurat mi się udało! No i jest znów link do Księgi Gości. Prosze bardzo, spamujcie w książce. :P tak, ale ja w newsach pisałem – zrobię coś bardziej ambitnego. To przejrzyste jest, ale mogę lepiej. xD Pozdrawiam!

Aha, i tak bardzo BTW. Jeśli chcecie zobaczyć miejsce skąd ‚ręce, które leczą’ piszą te głupotki to rzućcie okienm niżej. :) Microsoft [Inteli Mouse] Internet Explorer 1.1 i standardowa klawiaturka. Rzecz jasna na biało [zbieg okoliczności :P] Kliknij to się powiększy.


KLIKNIJ