moteuchi blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2005

Czyli ja uciekam. Uciekam przed goniącą mnie rzeczywitością. Goni mnie od dziś. To boli. T_T Mówiąc bardziej po ludzku – ferie się skończyły i pora na szkołę. Koniec ze spaniem do 12, oglądaniem telewizji godzinami, chodzeniem spać ok. 1-2, czytania książek [fantasy, a jakich by innych] bez ograniczeń, no i marnowania godzin na kompie. Trzeba poużwać blaszaczka jako narzędznia pracy, a nie bezduszną konsolę do gier :P. Tak, więc zrobiłem coś pomiędzy – wystrój tej oto strony WWW. Ale o tym będzie za trochę, teraz coś ‚z życia nudziarza, czyli komputerowca, na pewno nie kolarza’. Sorry za rymy, ale ja już tak mam!

Dziś z dzwonkiem znalazłem się w ławecze. Klasa była prawie pełna, tylko paru osobom się dobrze spało. Historia – fajna lekcja, zero bólu. Zadane coś niecoś, ale to banał i prostota – sam jeszcze dodałem jedną datę, heh, prymusek. ;) Potem niemiecki – również bez bólu, w tym roku to szczęście zaczynać tydzień takimi lekcjami, na pewno inne zdanie ma reszta klasy. Ale ja lubię historię. I lubię niemiecki. Koniec o lubieniu, basta! Potem, hmm… Informatyka. Nie tak źle, ale to już nie to samo co wcześniej. Tym razem kontynuacja referatów – mój, o OS, jakoś ‚się robi’. Pozdrowienia, Malina! :) No i *bardzo dobrze!* przekonałem panią żeby zrobiła lekcje z budowy PeCka. I ja się pomądrzę i pani, ale przynajmniej może ktoś się czegoś nauczy i zapamięta, a nie potem pyta – ‚ej! włożyłem mysz do takiej podłużnej dziury ze śrubkami i nie działa!’. No ta, jak zwykle trochę jadu do kolacji, cóż – nobody’s perfect. Później dwie lekcje zużycia procesora na 100% – matematyka. Ja-tego-nie-lubię! Żeby nie powiedzieć, że to najgorszy przedmiot, to tylko ‚ten z niezbyt kochanych’. Dwie lekcje wyrażen algebraicznych. Litości! Ludzie! Dopiero po dużych, czterech przykładach [czyt. na koniec lekcji] przypomniałem sobie o co chodzi. ^^’ Jakoś to będzie, oh, jakoś to będzie.
No a potem angielski. Było fajnie, dużo gadania o tym co lubię. :) Było o grach komputerowych i o fantasty. Rzecz jasna, o książkach fantasy! Hurrra! A potem muzyka. Dno, dół i podłoga. Nie tyle, że nie lubię, ale gdzie mi się przyda znajomość kompozycji Mozarta czy Chopina. Chyba nigdzie, bo do szkoły muzycznej się nie wybieram. I ostatnią lekcją był… WF! Trochę babrania w śniegu na szkolnym boisku. Niby gra w piłkę. ^^’ Ale trudno grać w piłkę w glanach. Więc gadaliśmy i rzucaliśmy się śniegiem. Fajnie, fajnie.

Tak więc o godzinie 16 CET, opuściłem miejsce edukacji i wyruszyłem na przystanek. Po drodze zaliczyłem świetną ‚glebę’ na lodzie. Zima jest niemiłosierna. -_- Potem trochę postaliśmy i pomarzliśmy [wraz z Ludkiem i Asią] i przyjechał autobus. Potem wysiadka i do domku. Gdy dotarłem okazało się, że muszę odrobić zadania z geometrii. Szkoła się ledwo co zaczęła a już są prace domowe. Yuck! [co prawda to była praca NA ferie, ale co tam :P]. Szybko usiadłem i odrobiłem. Potem chodząc po domu i krzycząc, że jestem genialny [tak się nudziłem ^^'] i skonsumowałem trochę śledzia, który uciekł ze sklepu w torbie z zakupami. :P

I tak to minęło… O zgrozo, dajcie mi ferie! Albo wakacje! Albo święta! Cokolwiek… Aha i nie myślcie sobie, że będe tak opisywał każdy swój dzień! Co to – to nie. Teraz było szczegółowo, bo: – był to pierwszy dzień budy po swóch tygodniach przyjemnego leniuchowania; – dawno nie pisałem, a ja pisać lubię, więc jest dużo. No i tak!

Teraz będzie, jak w/w – o szacie graficznej. Szadź za oknem biała to i tutaj biało. Zresztą ten czarny mi się znudził. Był mroczny przez trochę, potem wywietrzał klimat i zostało Frugo. Hehe. :) I co do CSS – ze scrolla jestem dumny! Akurat mi się udało! No i jest znów link do Księgi Gości. Prosze bardzo, spamujcie w książce. :P tak, ale ja w newsach pisałem – zrobię coś bardziej ambitnego. To przejrzyste jest, ale mogę lepiej. xD Pozdrawiam!

Aha, i tak bardzo BTW. Jeśli chcecie zobaczyć miejsce skąd ‚ręce, które leczą’ piszą te głupotki to rzućcie okienm niżej. :) Microsoft [Inteli Mouse] Internet Explorer 1.1 i standardowa klawiaturka. Rzecz jasna na biało [zbieg okoliczności :P] Kliknij to się powiększy.


KLIKNIJ

Sobota, 5 lutego roku 2005 A.D., godzina 11:47. Pora coś skrobnąć, bo Admini blog.pl w końcu skasują tego *beznadziejnego* bloga. Tak teoretycznie to niby takie głupkowate zajęcie pisać notki, których praktycznie nikt nie czyta, a nawet jeśli czyta to myśli sobie dziwne rzeczy. Ale w sumie, potem człowiekowi lżej i jakoś lepiej, że wszystko z siebie wydusił, bo naogół same złe niusy ma do przekazania – ach, ta młodzież – full pesymiści. Sorry, baby, ale life is brutal. Tym optymistycznym wstępem (nie-nawidzę-pisać-wstępów-bo-ich-tutaj-nie-powinno być-to-jest-blog-a-nie-opowiadanie!) przechodzi do dania głównego (tja, ja nawet przed śniadaniem :).

Pierwszy semestr za pasem, właściwie został tylko ten tydzień i wolne! Średnią się (na razie) nie przejmuję, bo wierzę w siebie [;P]. Ocenki całkiem, całkiem, ale ta głupia skrzynka *wali komputer* mi przeszkadza, bo mogłoby być lepiej. Zachowania pro-społeczne odnotowane, zachowanie też fajne. :D Ogólnie głupia buda nie jest taka głupia i doceniła prawdziwy talent, baaaaaa! Ale poza szkołą jest mniej ciekawi, albo diametralnie inaczej – superowo. Z tyvh złych stron to z pewnością mój stan zdrowotny i psychiczny. Jestem ostro zmęczony i weeekendy to dla mnie najważniejsze dni w tygodniu, a jakakolwiek nad programowa godzina wolnego jest czczona i uwielbiana. Hm, hm – to się zmieni… Zmieni się po 14 lutego. :] Z tych lepszych newsów to to, że klan [amadeomt6] powoli się rozwija. Mianowicie, o czym ty gadasz, spytacie? Już piszę…

Wraz z kilkoma kolegami, tj. drGun, Geo, isPektor, kiełbotron (pozdro! :P) postanowiliśmy założył klan CS. Nie wiesz co to CS? Nie powinieneś/naś czytać tego bloga! Paaaaszli! ;] Skoro nasze grono trochę się zawężyło to kontynuujmy. Klan na razie w zaczątkach i płodzie [bez skojarzeń], ale niedługo pewnie ruszymy i będziemy kosić, i kosić, i jeszcze raz kosić! Kosić wszystkich wokół! Ekhm, zapraszamy na reklamy!

Nie, nie, nie! Jeśli jesteś Zosią/Jankiem, który ma 11 lat i grywa z kolegami z przedszkola w CSa i jest moim fanem [a jacha!] nie możecie dołączyć do klanu. ET go home! Pozdrówcie kosmitów! Tyle, tam! Paszli!

Ekhm, żegnamy reklamy! Klan się dobrze zapowiada, najbardziej podoba mi się motto. Pewnie skądś zerżnięte, jak znam chłopaków! „Klan przyszłości, przeszłość pości.” I co? zajeFAJNE, nie? Hehe, uważajcie nasz klan nadciąga! *reszta danych – zastrzeżone* W sumie, to tyle.

Jak znów chcecie poczytać takiej chaotycznej tułaczki po moim życiu to puknijcie mnie na GG, lub tutaj w kometnach, ale skutecznie – bo ja tam bardzo żadko zaglądam. Adios!

A nba koniec ciepłe pozdrowienia dla pewnej osoby, z którą nareszcie przestałem się sprzeczać i myślę, że teraz będzie lepiej! Pzdr!


  • RSS