Miało być CDN? No to mały problem… Bo minęły dwa miechy a tu łyso… Spróbujmy to naprawić. Gdzie ja zostawiłem moje zapiski… Hmmm… Aaaa, co to jest?! Pajęczyna? O w morde, ale piasku. To nie piasek! To… *uwaga* KURZ. Pani Zenio, szybciutko miotełka w dłoń i sprzątać mi tu. Eins, zwei, drei! Dobra, trochę porządku. No to sobie usiądę wygodnie i nie będę pitolił, że zapijam herbatką bo to by było kłamstwo! I nie mówię, że to pisze w nocy, ani nad ranen i w ogóle to nie jest sexy blog. I to jakaś kompromitacja! I ja nie umiem pisać… T_T Dobra, żartowałem mam dobry humor. ]:->

Jak zawsze, był wstęp. Bo ja nigdy nie wiem jak zacząć. Zabieram się za notkę jak za opowiadanie. A to nie jest opowiadanie! Tylko blog! I nie powinno być akapitów, bo to blog! I nie opowiadanie! Chociaż jedna taka napisała książkę (opowiadanie!) w formie zapisek z bloga – ciurkiem wszystko bez akapitów. Zajebiste, chyba poczytam. :P No właśnie „:P”, czemu nie „xP” – szlag mnie trafia jak widzę emoty z „x” na początku. Jak mogłem tak pisać? JA tak pisałem? Bleeeeah! *szczyt masochizmu* XD Tą notkę powinienem zadedykować Liv, PoPu, Czupusiowi, Malinie, Asipe i reszcie tej zgrai, która mnie maltretuje o notkę. A na ch… olerę takie notki? No właśnie, po co… Ale niech wam będzie! Uwaga, attention, achtung – piszę!

Mamy ferie świąteczne (nie piszę bożonarodzeniowie, bo nie wiem jak to się pisze! – tak to był żart ;), ale za chwil kilka ustrzelimy wilka… Nie, to nie to okienko! Za chwil kilka wracamy do budy. I niedługo, bo w styczniu, trzeba oddać dwie długie prace pisemne. Jedna na 25 stycznia, druga na 31. Pora przejść z fazy zerowej, do fazy pierwszej czyli „planowanie”. :P Tak ogólnie to się wykaraskałem (co za słowa? fuuuuj) z sytuacji z ocenami. Zdaje ze wszystkiego, nawet chyba powyżej 3 ze wszystkiego. Ba, może będzie więcej 5-6 niż 4. Fajnie by było. Na semestr pragnę mieć średnią powyżej 5.0, wręcz muszę, bo inaczej to będzie wbrew moim założeniom. Ogólnie to jakoś leci i nagle z 10 miechów budy zrobiło się 6. Czyli 4 miechy za nami. Fajnie, fajnie, fajnie. Tylko te dobre oceny, ahhh. Potem wakacje, rok szkolny, wakacje, rok szkolny, wakacje, rok szkolny, wakacje, rok szkolny, wakacje i matura. :P Chyba, że pomyliłem ilość wakacji. :D Fajnie, fajnie, fajnie (ale fajny zapychacz MB na serwerze blog.pl :D Nie lubię tego portalu, więc zapcham więcej – fajnie, fajnie, fajnie, fajnie, fajnie, fajnie!).

A w domku, jak w domku. Za nami Gwiazdka i o dziwo jestem happy. Moja armia Warha się wzbogaciła i jest coraz bardziej pełna. No i oprócz tego mam Aparat Cyfrowy (wielkie litery z szacunku :). Robię masę zdjęć i świetnie się bawie. Z Sylwestra przywiozę ponad 300 zdjęć. :D Hehehe! —– Teraz dygresja, muszę się chwilę zastanowić, bo obiecałem PoPu, że będzie miał co czytać, więc trzeba jakies topici wymyślić… Koniec dygresji! —– Fajnie, nie muszę bawić się w przegrywanie zdjęć na kompa przez kabel, bo moja drukarka ma wejście na karte pamięci i szybciutko bez zbędnych kabli mam piksy na kompie. Ojojojojojoj, ale fajna zabawka ten aparat cyfrowy. :)

Dobra, dostaliście trochę nudów z mojego zycia. Nakarmcie się tym i żyjcie długo, i szczęśliwie. Obiecuję coś skrobnąć jak wrócę z Sylwestra, czyli za niecały tydzień. Około 5 stycznia wklepcie „http://moteuchi.blog.pl” w przeglądarkę i czekajcie. ;) Życzę wszystkim wesołego Nowego Roku, fajnej impry, dużo picia i jedzenia, miłego towarzystwa, i smacznego jajka… Ups, to będzie później. ;) Pozdrawiam!

A na końcu anegdotka (wielkie THX dla Barniego, bo on mi to podrzucił):
„Internet Explorer służy do przeglądania Internetu z twojego komputera. I vice-versa!”
Używajcie czegoś innego, niż tej komerchy. ;) Ciao!