moteuchi blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2003

Więc wyjeżdżam. Jutro jade do Augustowa na obóz językowy. Ale cóż odpoczne sobie od was:> i od kompa, wrócę to se odpale home page. Jednak narazie sie martwie o pojemonasc mojej walizki… Hm… Juz tego mam troche dość. Troche mi będzie tęskno… do mojej cute familiy, do was, do kompa… Ale mam nadzieje że przez dwa tygodnie mi nie wyleci ten cały HTML z główki…
Wróce walne laya, napisze skrypty dodam txt i hompepage jak znalazł:)). A i trza maila zalożyc bo spam jak ja nie moge:(.

A teraz cikekawostka:

Warszawkich teksówek MPT jest ok. 1300, a w tym aż 15 kobiet. Oo” A w tym 3 emerytki:))). Jedna mnie wiozła do chaty:). Spoko:).

No, jeszcze sie pakuję, zgarniam poczebne rzeczy, żegnam sie powolutku… I coś chyba skończe.


Do do zobaczenia…

Sayonara!!!

pees namber łan. coś musze zachaczyć o j-music^^

pees namber tu. ooo ja nie chce tego kończyć…. Nieeee… *odrywają go od kompa*

Może najpierw przedstawie problem…
DÓŁ(łac. zjebanus humorus)- załamanie, depresyjne chwile życia.
Tak wiec wczoraj (17.7) ok. 20, rozległ się dzwonek do drzwi. Moteuchi odskoczył od kompa i biegiem ruszył do drzwi. Otworzyl je dziarsko, a potem…. Panicznie uciekał… Rzucił sie pod ściane w najdalszym kontku pokoju… Tak odwiedził do Pan DÓŁ.

Potem nastąpił łańcuch rzeczy które jeszcze bardziej mnei dobiły…

Po mojej poprzedniej notce zkomentowały to 2 osoby, ale bardziej interesuje mnie wypowiedź jedneigo łosobnika, który twierdzi ze layout zmiena sie ot tak… pstryk… a ja musaiłe sie pieprzyć nietylko z wklejeniem kodu… jeszcze zmodyfikowac połowę lub 3/4. A potem przeprowadzć kontrolę…

Na szczęścię czystko działało…

Ale potem było najgorsze Pan DÓŁ
zwalił mnie na dywam i sobie poszedł… A ja niewiedziałem co robię… Ale nagle coś kazało mi się turlać po dywanie i powtarzac reklamę EKONOWINKI(Kupujemy ekonowinke…
Zatrudniamy studęcinę i kierujemy pilota na…. telewizor…
A jak zadanie przerośnie studęta?
Docent, tego się nie da s… partolić…
< wchodzi kobieta do pomalowanego mieszkania >
Łzy tej kobiety to dla mnie największa zapłta…
Dla mie też docent *przeliczjąc zarobioną forsę*, dla mię też…
).

I tak się turlałem aż do 21:30 kiedy zaczeło się… Musical Hair. Ale odjazd coć zaopatrzone w wyciskacz łez na końcu(ale łułułu… chłopaki… łułułu… nie płaczą…). I potem istnie zwaliłem się na łoże… Przed snem męczyły mnie przyjemne fantazje o akatku a servery TVN(w końcu zniesławili mange w UWAGA! 12.7)
*Zief….*

ZzzzzZzzzzZzzzzZzzzz….

Jejku… HTML… Praca… Ja nie moge… zapewnie popadł bym w pracocholizm gdyby nie to że to mnie tak męczy… W krzyżu łupiee…. Argh… A dzisiaj sie tez mocno narobiłem… Jest nowy layout i w końcu jest Moteuchis Blog version 5.0. Official Site. Eh… Ale mnie łupie, więcej nei napisze… pozdro…

Ps. Coś mnie DÓŁ bierze… Help Me!!!!!!!!

Ekhm…
Moi jak najbardziej [nie] kochani… Czy wiecie jaka fajna jest liczba 5? Nie? To czytnijcie…

Pięć rzeczy, które mnie najbardziej wkurzają:

[^]moja niewiedza…
[^]moja bezczynność…
[^]wapniak od histy…
[^]baba od matmy…
[^] wolny transfer(ok.10b/s==)…

Pięć rzeczy, z których jestem dumny:

[*]mangowe zbiory…
[*]animowe zbiory…
[*]moje internetowe dzieła…
[*]z mojego blogu…
[*]z tej notki.. ^_~

Pięciu najawiększych qmpli:

[@]Akira
[@]PoPu
[@]Kompayashi
[@]Taziu
[@]Naf_2000

Pięć najwiępszych qpeli:

[O]Ver
[O]Had
[O]Liv
[O]Videl
[O]Nozomi

Pięciu największych wrogów:

[x] Rumun
[x] MordeX
[x] Bartosz
[x] Jesiotr
[x]

Pięć ulubionych mang:

[†]Aa! Megami-sama!
[†]Gundam Wing
[†]Cowboy Bebop
[†]Dragon Ball
[†]Love Hina

Pięć ulubionych anime:

[$]X
[$]Hellsing
[$]Cowboy Bebop
[$]Mononoke Hime
[$]Sen to Chihiro No Kamikakushin

Pięc żeczy, o których teraz myślę:

[®]że ktoś posądzi mnie o lamerstwo w tej notce…
[®]że to będzie dłuuga noc (jest u mnie akira)
[®]jak to będzie wyglądać na blogu
[®]po co ja to pisze
[®]że już chce to skończyć…

Więc tak… jest zupełnie nowy lay by Diablica^^. Posadziłem kod na fotel, i go z operowałem. i jak? lepiej? TAAAAAAAAAAK:P. Wiec cieszcie się, posty piszcie i do napisanka!

Hmm…

Brak komentarzy

No tak, dodma wam notke… Jest nowy lay(Oo’). TAki ciemny jest chyba lepszy, bardziej pasują mi te klimaty:P. Chyba całkowicie znów zmienie ABOUT ME: , i maybe przejde na english… :DD, hmm… no by tu jeszcze… taks erio to ta notke piszę aby przełużyć lay i zeby chaterbox sie zmieścił:PPPPPPP. wieśz to chtyba tyle… Pozdrawiam was ddddddłłłłłłuuuuugooooooo i gooooorrrrącccccccccco,

Aaaaa.. jeszcze jedno!!!! Hehe… Chyba zmienie sobie nick na Crown, jak istneją jakieś Crown’y to niech sie odezwą… albo lepiej nie… XDD, to tyle moi drodzy żegna was MoteuchoCrownoJA!!!!

Ekhm… Chciałbym Wam zdać relację z Yurikonka 2. Więc tak… 21 lipca, Moteuchi wstaje bardzo wcześnie pakuje się i czeka pod drzwiami na rodziców, którzy podwożą go do Akiry… U niego spędzam ok. 30min na krytykowanie pewnego blogu XDD. Potem wyjeżdżamy na konwent *__*. I już jesteśmy, bez problemu dojechaliśmy i pchamy się w tłumie przy wejściu… W środku spotykamy PoPu, i wszyscy w komplecie:PP. Postanowiłem poszukać XideXa, u którego mam kilka zniżek na anime[znajomości;], znajduję go w Blood Romie podczas perzyjemnego zajęcia zwanego opieprzaniem Dana. W końcu biedny Dan uciekł gdzie pieprz rośnie a ja mogłem pogadać z XideXem, już po chwili ja cieszyłem się zabawą zwaną opieprzaniem XideXa który nazwał mnie Motim, wywrzeszczałem że jestem Mo-te-u-chi! I chyba do niego trafiło:P. Spędziłem 3/4 konwentu w Blood Romie na oglądaniu krwawych animeXDD. Akira i PoPu dołączyli do mnie dopiero przy 1 epiz. Hellsinga ale zaraz wyszli< chłopcy nie lubią wamiprówXDDD>. Potem ja wyszedłem na powierzchnię i maltretowałem nudnymi pytaniami Pixela, XideXa i MAFJU. W końcu zostawaili mi w ofiarze kompa i poleźli na peta, całe stanowisko do wypalania CD z Anime było moje:)). Ale zaraz wrócili i wyniesli mnie z tamtąd==’. Już ja się z nimi policzę!!! Niestety musiałem zmykać tuż przed koncertem, więc wyszedłem przed koncertem==’.

Pozdro dla:
-PoPu
-Akiry
-Pioteru-chan(którego nie zauważyłem XD)
-Pixela
-MEFJU
-XideXa
-załogę Blood Rooma(było krwiście)

LUDZIE PRZYŁAŹCIE NA YURIKON3!!!

Lady Of My Hearth zwana popularnie Julią
dała Moteuchiemu kosza… i tyle Kati sie obraziła wiec znoof zostaje na lodzie… no coosh mówi się trudno[ z zapłakanym ryjem i trzęsawką] i żuje się dalej… to tyle…

Hi evrybody…
mój humor wrócił do normy, a dół uciekł w cholerę;). Postanowiłem wrócic do starego kochaneGo hamutaro lay. zmieniłem całkowicie O MNIE, i dodoAłem Chatter Box. Ludzie piszcie na BoXa!!! TnX, i tym optymistycznym akcentem żegnam Was ziemianie…

PaPaTkI
Moteuchi

PS. Had, szybciej z tym layem:PPP
jak zwykle, masz uwagi, komentarze, skargi pisz MOTEUCHI@BLOG.PL

Jestem niczym… Nie znam angielskiego bo nauczyciel od angola robił sobie sielanke z lekcji… Pioteru-chan mi to uświadomił… „Nie znasz angielskiego”… i jak tu się dostać do projekt manga… no cóż, tłumaczę Go! Go! Ackman i jakoś mi idzie… A zresztą… robię z Liv stronke o Clampie… Ale fajna robota:)). Jednak jestem do dupy… I w dodatku dół mam na choryzoncie… Akira wyjechał… PoPu sie nie odzywa a Kompayashiego gdzieś wywiało… I w dodatku mam nadal problem z dwoma paniami… nie umiem sobie tego powiedzieć, że bede musiał jedną skreślić z listy mojich najdroższych… Wogóle to jest takie trudne… Czemu ja mam 12 lat??? Jestem ciągle dyskryminowany… nawet niektórzy mangowych pytają mnie czy piaskownica mi się znudziła ze czytam mangi… po prosu DUPCIA… Ech…. Cóż przeczekamy dołka i potem będzie lepiej… Oo” ta notka prawie osiąga długość notki Ver==’. no dobra kończe… a i dałem jeszcze Had laya oby go zmontował w kod html… może teraz a może potem dodam –:Wish List:–
i tak kończymy tą notke… jak ktoś ją czytnie to prosze o komentarz… pozdawiam was blog-maniacy i tyle…


  • RSS